XV - Jak wina jest ciężej karana po męce Chrystusa, niż przedtem i jak Bóg obiecał uczynić miłosierdzie światu i świętemu Kościołowi za pomocą modlitwy i cierpienia sług swoich.

Chcę, abyś wiedziała, córko moja, ze ludzie nie uznali łaski, którą otrzymali, gdym ich odrodził w krwi Jednorodzonego Syna mojego i przywrócił do laski rodzaj ludzki. Kroczą zawsze od złego do gorszego, od winy do winy, prześladując Mnie ciągle licznymi zniewagami, mając za nic łaskę, którą im uczyniłem i czynię. Nie tylko nie poczytują jej za łaskę, lecz zdaje się im, że doznają czasem ode Mnie krzywdy, ni mniej, ni więcej, jak gdybym chciał czego innego, niż ich uświęcenia. Powiadani ci, że staną się jeszcze gorsi i będą godni większej kary. Teraz, kiedy już dostąpili odkupienia krwią Syna mego, niż przed odkupieniem, zanim został odjęty jad grzechu Adama (por. J 15,22).

Rzeczą słuszna jest, że kto więcej otrzymuje, więcej oddaje i więcej jest zobowiązany temu. od kogo otrzymuje. Wielce byt zobowiązany człowiek Mnie za istnienie, które mu dałem, stwarzając go na obraz i podobieństwo moje. Winien był oddawać Mi chwalę, a on Mi ją odebrał, aby oddawać ją sobie. Przeto przekroczył rozkaz mój. który mu dałem i stal Mi się nieprzyjacielem. Ja pokorą mą zniszczyłem pychę jego, uniżając się i przyjmując wasze człowieczeństwo; wydobywając was z niewolnictwa diabła, uczyniłem was wolnymi, I nie tylko dałem wam wolność - lecz jeśli spojrzysz jasno, widzisz, że człowiek stał się Bogiem, a Bóg stal się Człowiekiem przez zjednoczenie natury boskiej z naturą ludzką.

Czyż ludzie nic mi nie winni za to, że otrzymali skarb krwi. która ich odrodziła dla laski? Widzisz, o ile bardziej są zobowiązani względem Mnie po odkupieniu, niż przed odkupieniem. Są zobowiązani oddawać Mi cześć i chwałę idąc w ślady wcielonego Słowa Jednorodzonego Syna mojego. Lecz nie wywiązują się z tego długu miłości do Mnie i ukochania człowieka, z prawdziwą i rzeczywistą cnotą, jak ci to rzekłem powyżej.

Nie czyniąc tego, choć wielce winni Mnie kochać, wpadają w większy grzech. Przeto Ja przez boską sprawiedliwość, nakładam na nich surowszą karę, dając im potępienie wieczne. Fałszywy chrześcijanin otrzymuje większą karę, niż poganin; przez boską sprawiedliwość trawi go ogień, który go nie strawi, lecz tym bardziej go dręczy, że udręczony czuje, iż żre go robak sumienia. Ten ogień jednak nie trawi (por. Mk 9,43). gdyż potępieni nie tracą istnienia, przez żadną mękę, której doznają. Mówię ci, że proszą o śmierć i nie mogą jej osiągnąć, bo nie mogą stracić istnienia. Tracą istnienie łaski przez winę swoja, lecz nie istnienie.

Więc wina jest o wiele więcej karana po odkupieniu krwią, niż przedtem, gdyż ludzie więcej otrzymali. Nie zdaje się, by to widzieli i poczuwali się do grzechów swoich; stali się nieprzyjaciółmi Mnie, który odrodziłem ich za pośrednictwem krwi Syna mojego.

Jest sposób uciszenia gniewu mojego: jest nim pośrednictwo sług moich, którzy w gorliwości swej zadadzą Mi gwałt lzami swymi i zwiążą Mnie węzłem swego pragnienia. Widzisz, jakim węzłem związałaś Mnie; lecz węzeł ten Ja sarn ci dałem, gdyż chciałem uczynić miłosierdzie światu. Ja sam daję sługom moim ten głód i to pragnienie mej chwały i zbawienia dusz, abym pokonany ich łzami, ułagodził zapalczywość mej boskiej sprawiedliwości.

Weź więc twe łzy, twój pot, czerp je ze źródła mej boskiej miłości i z innymi sługami moimi obmyj tymi Izami oblicze oblubienicy mojej. Obiecuję ci, że tym sposobem będzie przywrócona piękność jej. Nie miecz, nie wojna, nie gwałt przywróci jej piękność, lecz pokój, pokorna i ciągła modlitwa, poty i łzy, wylane przez niezaspokojone pragnienie sług moich.

Tak spełnię twe pragnienie wielkiego cierpienia, rzucając światło cierpliwości waszej w ciemności niegodziwych ludzi tego świata. I nie bójcie się, że świat prześladować was będzie, bo Ja będę z wami i w żadnej sprawie nie zawiedzie was opatrzność moja.