XVIII - Jak nikt nie może ujść rąk Boga, bo dosięga On ludzi albo przez miłosierdzie, albo przez sprawiedliwość.

Wiedz, że nikt nie może ujść mych rąk, gdyż Jestem Ten, który Jest (Wj 3,14), a wy nie jesteście przez siebie samych, tylko jesteście stworzeni przeze Mnie. Jestem stwórcą wszystkich rzeczy, które uczestniczą w istnieniu, z wyjątkiem grzechu, który nie jest i przeto nie jest stworzony przeze Mnie; a ponieważ nie jest we Mnie, nie jest godzien być kochany. Stworzenie grzeszy tylko przez to, że kocha to, czego nie powinno kochać, to jest grzech, i nienawidzi Mnie, którego winno i obowiązane jest kochać, bo jestem najwyższym dobrem i dałem mu istnienie przez tak wielki ogień miłości. Lecz niemożliwością jest dla ludzi wyjść ze Mnie: albo są we Mnie pod uciskiem mej sprawiedliwości, która karze ich winy, albo są we Mnie pod strażą mego miłosierdzia.

Otwórz więc oko intelektu i spójrz na rękę moją, a zobaczysz, że prawdą jest to, co ci rzekłem.
Wtedy ona wzniósłszy oczy, aby usłuchać najwyższego Ojca, ujrzała w pięści jego zamknięty cały wszechświat, i Bóg rzekł:

Córko moja, otóż zobacz i wiedz, że nikt nie może Mi ujść. Wszyscy trwają tu przez sprawiedliwość lub przez miłosierdzie (por. Tb 13,2.5), gdyż są moi, stworzeni przez Mnie i kocham ich niewymownie. Więc mimo niegodziwości ieh, uczynię im miłosierdzie za przyczyną sług moich i spełnię prośbę twoją, którą z taką miłością i boleścią zaniosłaś do Mnie.