XXXIV - Jak owocem innych, którzy dzierżą władzę, jest niesprawiedliwość.

Są inni, którzy wysoko noszą głowę, ponieważ są panami i władcami, lecz w sprawowaniu tej władzy są chorążymi niesprawiedliwości: niesprawiedliwości względem Mnie, Boga swego, niesprawiedliwości względem bliźniego i niesprawiedliwości względem siebie samych.

Niesprawiedliwi są względem siebie nie wywiązując się z powinności, którą mają co do siebie, aby być ludźmi cnotliwymi. Niesprawiedliwi są względem Mnie, gdyż są obowiązani oddawać cześć i chwałę imieniu memu, a nie czynią tego, co powinni. Jak złodzieje kradną to, co jest moje i oddają własnej słudze, swej zmysłowości. Popełniają niesprawiedliwość względem Mnie i względem siebie, tak ślepi i ciemni, że nie poznają Mnie w sobie.

A wszystko to przez miłość własną, tak jak postąpili Żydzi i słudzy Zakonu, którzy dali się zaślepić zawiści i miłości własnej i nie poznali prawdy Jednorodzonego Syna mego. Dlatego uchybili powinności poznania Prawdy wiecznej, która była wśród nich, jak rzekła moja Prawda, mówiąc: Królestwo Boże w was jest (Łk 17,21). Lecz nie poznali Go: czemu? Ponieważ, wedle tego co rzekłem, stracili światło rozumu, i dlatego nie spełnili obowiązku oddając cześć i chwałę Mnie i Jemu, który był jednym ze Mną. W ślepocie swej popełnili niesprawiedliwość prześladując Go i zadając Mu liczne zniewagi aż do śmierci na krzyżu.

Tak to ci wielcy panowie popełniają niesprawiedliwość względem Mnie i względem siebie. Niesprawiedliwi są też względem bliźniego swego, sprzedając ciała poddanych swoich i każdego, kto wpadnie im w ręce.

Przez te i inne błędy wpadają w fałszywe sądy, jak ci to poniżej rozwinę. Zawsze się gorszą "mymi dziełami, które są wszystkie sprawiedliwe i zaprawdę wszystkie są natchnione przez miłość i miłosierdzie.