CXXII - Jak źli kapłani rządzą się niesprawiedliwością, zwłaszcza, gdy nie karcą swych poddanych.

Powiedziałem ci, że w nich jaśnieje perła sprawiedliwości. Powiem ci teraz, że ci nieszczęśliwi biedacy noszą na piersiach jako godło niesprawiedliwość (por. Mdr 5,19; Ef 6,14). Niesprawiedliwość ta przypięta jest samolubną miłością własną, od której pochodzi. Bo miłość własna czyni ich niesprawiedliwymi dla ich dusz i dla Mnie, i zaślepia ich fałszywym sądem. Nie oddają Mi należnej chwały, i sami wyrzekają się uczciwego i świętego życia, pragnienia zbawienia dusz i głodu cnoty. Przez to stają się niesprawiedliwi dla poddanych i bliźnich swoich i nie karcą występków. Zaślepieni tchórzliwą obawą, aby nie narazić się stworzeniom, pozwalają im spać i gnić w ich nędzy. Nie widzą, że chcąc przypodobać się stworzeniom, budzą wstręt w nich i we Mnie, ich Stwórcy.

Jeśli zdarzy się niekiedy, że zdobędą się na naganę, by stworzyć sobie płaszczyk ze strzępka sprawiedliwości, nie zwracają się przeciw wielkim, których występki są często cięższe. Boją się utracić stanowisko lub życie. Ganią małych, którzy nie mogą im zaszkodzić, ani odebrać urzędu. Ci popełniają niesprawiedliwość z nędznej miłości własnej.

Miłość własna zatruła cały świat i ciało mistyczne świętego Kościoła; zachwaściła ogród tej Oblubienicy i zapełniła cuchnącymi kwiatami. Ogród ten był pięknie utrzymany, gdy uprawiali go prawdziwi ogrodnicy, moi święci kapłani; był ozdobiony mnóstwem wonnych kwiatów. Poddani, pod przewodem dobrych pasterzy nie wiedli zbrodniczego życia; byli uczciwi, cnotliwi i święci. Dziś jest inaczej. Poddani są źli, bo źli są pasterze. Oblubienica pełna jest cierni, licznych i różnych grzechów.

Nie aby mogła być dotknięta zarazą grzechu i aby moc świętych sakramentów mogła doznać jakiegoś uszczerbku. Lecz ci, którzy żywią się na łonie tej Oblubienicy, zaszczepiają zarazę w swojej duszy, tracąc godność, do której ich podniosłem. Nie umniejsza się godność sama w sobie, lecz oni sami umniejszają ją w sobie. Występki ich poniżają krew, gdyż ludzie świeccy tracą dla nich szacunek, który powinni im okazywać z powodu krwi. Ale nie powinni go odmawiać i jeśli to czynią, z powodu grzechów pasterzy, popełniają grzech nie mniejszy. Jednak ci nieszczęśliwi są zwierciadłem nędzy, choć wybrałem ich, aby byli zwierciadłem cnoty.