LXXXII - Jak dusza, opuściwszy to życie, widzi w pełni sławę i chwałę imienia Boga w całym stworzeniu; i jak nie czuje cierpienia z powodu pragnienia, tylko samo pragnienie.

Kto więc widzi i rozumie, że we wszystkich rzeczach stworzonych i w stworzeniach rozumnych i w diabłach jaśnieje chwata i sława imienia mojego? Dusza wyzuta z ciała i zjednoczona ze Mną bez końca widzi to wyraźnie i w widzeniu swym poznaje prawdę. Widząc Mnie, Ojca wiecznego, kocha Mnie. kochając Mnie, jest nasycona; w nasyceniu swym poznaje prawdę; poznając prawdę utrwala i ugruntowuje swoją wolę w mojej woli, i to do tego stopnia, że nic odtąd nie może jej sprawić cierpienia. Gdyż posiada we Mnie wszystko, co mieć chciała. Chciała widzieć najpierw Mnie. a potem chwalę i sławę imienia mojego.

Tę chwałę widzi w pełni w mych świętych, w duchach błogosławionych, w innych stworzeniach i w diabłach, jak ci już rzekłem. I choć widzi wyrządzoną Mi obrazę, z powodu której przedtem tak bardzo bolała, teraz już nie odczuwa smutku, ale bez bólu współczuje, kochając grzesznika, i porywem swej miłości prosi Mnie, bym okazał światu miłosierdzie.

Skończyło się w niej cierpienie, lecz nie miłość. Tak samo dla Słowa. Jednorodzonego Syna mojego, skończyła się na krzyżu, wraz z życiem, męka bolesnego pragnienia (por. Łk 12,50), którego doznawał od pierwszej chwili, kiedy zesłałem Go na świat, aż do chwili, gdy umarł dla waszego zbawienia. Skończyła się Jego męka, lecz nie skończyło się pragnienie waszego zbawienia. Gdyby miłość, którą okazałem warn przezeń, skończyła się wtedy względem was. nie istnielibyście; gdyż zostaliście stworzeni przez miłość. Gdybym więc odebrał wam moją miłość, gdybym nie kochał waszego istnienia, nie istnielibyście. Lecz miłość moja stworzyła was i miłość moja was utrzymuje. A ponieważ jestem z mą Prawdą, jak i Słowo wcielone jest jednym ze Mną. skończyło się cierpienie pragnienia, lecz nic pragnienie.

Widzisz więc. że święci i każda dusza, która posiada życie wieczne, ma pragnienie zbawienia dusz, lecz pragnienie beż cierpienia. Cierpienie skończyło się z ich śmiercią, nie skończyła się miłość.

Upojeni krwią nieskalanego Baranka, przyobleczeni w miłość bliźniego, przechodzą przez ciasną bramę, skąpani krwią Chrystusa ukrzyżowanego i znajdują siebie we Mnie, oceanie pokoju, wolni od niedoskonałości, to jest od nienasycenia i zjednoczeni z doskonałością, gdzie są nasyceni wszelkim dobrem.