XXVII - Jak most ten zbudowany jest z kamieni, które oznaczają prawdziwe i rzetelne cnoty; na moście tym jest gospoda, gdzie daje się żywność podróżnym; kto idzie przez most, idzie do życia, kto idzie dołem przez rzekę, idzie do zguby i śmierci.

Most ten zbudowany jest z kamieni, aby deszcz, który może nadejść, nie wstrzymał podróżnego. Czy wiesz, jakie to kamienie? Są to kamienie prawdziwych i rzetelnych cnót. Kamienie te nie wchodziły w budowę przed męką Syna mojego; przeto ludzie doznawali przeszkody, bo nikt nie mógł dojść do celu swego, choć starał się iść drogą cnoty, bo niebo nie było jeszcze otworzone kluczem krwi. Deszcz sprawiedliwości nie pozwalał przejść.

Lecz potem, gdy kamienie zostały przyciosane i ułożone na ciele Słowa, słodkiego Syna mojego (por. Ps 128,3 oraz l Kor 3,11), który, jak ci rzekłem, jest mostem. On dla spojenia ich zaprawił wapno krwią swoją, l zmieszał krew z wapnem boskości, z siłą i ogniem miłości.

Mocą moją kamienie cnót weszły w budowę spoczywającą na Nim samym, bo nie ma cnoty, która by nie była ugruntowana na Nim, i wszystkie od Niego mają życie. Nikt nie może posiąść cnoty, darzącej życiem łaski, jak tylko przez Niego, idąc za śladem i nauką Jego. On wykończył cnoty, On ułożył je jako kamienie żywe, które spoił swą krwią, aby każdy wierny mógł przejść łatwo, bez służalczej obawy przed deszczem boskiej sprawiedliwości, chroniony przez miłosierdzie, które zstąpiło z nieba przez Wcielenie Syna mojego.

Jak się to niebo otwarło? Kluczem krwi Jego. Jakoż widzisz, że most jest zbudowany, i osłaniany przez miłosierdzie. Na moście tym jest gospoda, w ogrodzie świętego Kościoła, która posiada i rozdaje chleb życia i daje pić krew. aby podróżni, którymi są stworzenia moje, nie padli z trudu w swej drodze. Dlatego zarządziła moja miłość, aby tam rozdawano Krew i Ciało Jednorodzonego Syna mojego, prawdziwego Boga i prawdziwego Człowieka.

Przeszedłszy przez most, dochodzi się do bramy, którą się most kończy i przez tę bramę wszyscy musimy przejść. Przeto Pan rzekł: Jam jest droga i prawda, i żywot, kto idzie przeze Mnie, nie idzie w ciemności, lecz w świetle (J 14,6; 8,12). W innym miejscu mówi moja Prawda, że nikt nie może przyjść do Mnie, tylko przez Niego (J 6,44). I to jest prawda.

Jeśli dobrze pamiętasz, to rzekłem ci i oznajmiłem to samo, chcąc ci wskazać drogę. Przeto, jeśli On mówi, że jest drogą, mówi prawdę, i już ci wyjaśniłem, że droga ta jest w kształcie
mostu. Rzekł też, że jest prawdą, i tak jest, bo jest jednym ze Mną, który jestem Prawdą najwyższą. Kto za Nim idzie, idzie drogą prawdy i życia. Kto idzie za tą Prawdą, otrzymuje życie laski i nie może zginąć z głodu, gdyż prawda staje się jego pokarmem. Nie może też upaść w ciemności, bo On jest światłem, wolnym od kłamstwa. Co więcej, prawdą zawstydził i zniszczył kłamstwo, którym diabeł uwiódł Ewę. Kłamstwo to odcięło drogi; do nieba, którą Prawda naprawiła i umocniła krwią.

Ci, którzy idą tą drogą, są dziećmi prawdy, bo idą za Prawdą, i przechodzą przez bramę prawdy i znajdują się zjednoczeni we Mnie z tym, który jest drogą i bramą, Synem moim. Prawdą wieczną, oceanem pokoju.

Kto schodzi z tej drogi, idzie dołem przez rzekę. Droga ta zbudowana jest nie z kamieni, lecz z wody. Ponieważ woda nie ma żadnej stałości, kto na nią wstąpi, musi utonąć.

Tą wodą zdradliwą są rozkosze i zaszczyty świata. Dla tych, którzy nie ugruntowali swej miłości na skale, lecz umieścili ją, przez nieuporządkowaną miłość, w rzeczach stworzonych, kochając je i posiadając poza Mną, są one niby woda. która ustawicznie mija. Tak samo człowiek mija, jak rzeka. Zdaje mu się, że mijają rzeczy stworzone, które kocha, a to on przecież ustawicznie płynie ku kresowi śmierci. Chciałby zatrzymać siebie, to jest życie swoje i rzeczy, które kocha, aby nie mijały znikając. Albo śmierć każe mu opuścić to, co ukochał, albo zrządzenie moje odbiera mu przed czasem rzeczy stworzone. Nie może ich zachować.

Ci, którzy idą za kłamstwem, kroczą drogą kłamstwa, i są dziećmi diabła, który jest ojcem kłamstwa (J 8,44), a ponieważ przechodzą przez bramę kłamstwa, otrzymują potępienie wieczne.

Więc widzisz, że ukazałem ci prawdę i kłamstwo, to jest drogę moją, którą jest prawda, i drogę diabla, którą jest kłamstwo. Oto dwie drogi i każdą idzie się z trudem.