CLII - Streszczenie tego, co powiedziane było w boskiej opatrzności.

Dałem ci zaledwie słabe wyobrażenie o mojej opatrzności w stosunku do wszelkiego stworzenia, jakikolwiek był jego stan. Ukazałem ci, że od chwili, gdy stworzyłem świat pierwszy i świat drugi, człowieka, dając mu istnienie i stwarzając go na obraz i podobieństwo moje, nie przestałem działać przez opatrzność moją. To co czyniłem, czynię jeszcze i czynić będę aż do ostatniego dnia, starając się o zbawienie wasze, gdyż chcę waszego uświęcenia (por. l Tes 4,3), i wszystko co was spotyka, zrządzone jest przeze Mnie w tym celu. Nie widzą tego źli ludzie światowi, bo pozbawili się światła, a ponieważ tego nie widzą, jak ci rzekłem, gorszą się ze Mnie. Jednak Ja znoszę ich cierpliwie, czekam na nich aż do dnia ostatniego i nie przestaję nigdy wspomagać w potrzebie grzeszników, tak samo jak sprawiedliwych, w rzeczach doczesnych i duchowych. Mówiłem ci też o niedoskonałości bogactw, napomknąłem o nędzy, do której doprowadzają ludzi oddanych im z miłością nieuporządkowaną. Przedstawiłem ci dostojeństwo ubóstwa i skarbów będących udziałem duszy, która zaślubiła biedę, idącą w parze z siostrą swą, uległością. O uległości tej opowiem ci niebawem w związku z posłuszeństwem.

Wyłożyłem ci, jak Mi jest miła i droga ta cnota i jaką pieczą otacza ją moja opatrzność. Wszystko to, co rzekłem ci na pochwałę tej cnoty i najświętszej wiary, wiodącej duszę do tego najwznioślejszego stanu, miało na celu wzmóc w tobie wiarę i nadzieję, abyś pukała do bramy mego miłosierdzia. Wiara żywa sprawi, że spełnię pragnienie twoje i sług moich, udzielając wam wsparcia aż do śmierci. Lecz krzep się i raduj we Mnie, który jestem obrońcą twym i pocieszycielem.

Prosiłaś Mnie, abym wytłumaczył ci moją opatrzność i środki, których używam, wspomagając w potrzebie moje stworzenie. Uczyniłem ci zadość. Widzisz więc, że nie jestem obojętny na święte i prawdziwe pragnienia.