List - do króla Francji [1]

sierpień 1376 [2] 

W imię Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego i słodkiej Maryi.

Najdroższy panie i ojcze w Chrystusie, słodkim Jezusie. Ja, Katarzyna, sługa i niewolnica sług Jezusa Chrystusa, piszę do ciebie w drogocennej Krwi Jego, pragnąc ujrzeć, jak zachowujesz święte i mile przykazania Boże. Uważam bowiem, że inaczej nie możemy uczestniczyć w owocu Krwi Baranka bez zmazy. Baranek ów, słodki Jezus, wskazał nam drogę. Powiedział On tak: Ego sum via, veritas et vita [3]. On jest miłym Mistrzem, który wstąpiwszy na katedrę krzyża, naucza nas doktryny.

Czcigodny ojcze, przypatrz się, jaka to jest doktryna i droga. Droga Chrystusowa jest wysłana cierpieniami, udrękami, zniewagami, bólem i grubiaństwem, które należy znosić z prawdziwą pokorą oraz głodem i pragnieniem. Chrystus, nasyciwszy się obelgami, dał się przybić i przymocować do krzyża dla chwały Ojca i dla naszego zbawienia, po to, aby przez swe cierpienia i hańbę odkupić nasze winy i zmyć naszą hańbę, jaką się okryliśmy przez grzech. Wziął On na siebie i na swoim ciele pomścił nasze winy, a uczynił to z miłości, a nie z obowiązku. Ten miły Baranek, nasza Droga, pogardził światem ze wszystkimi jego rozkoszami, znienawidził wady i umiłował cnoty. Ty zaś, miłościwy panie, jako wierny syn i sługa Chrystusa Ukrzyżowanego, idź Jego śladami i krocz tą drogą, jaką ci wskazał. Znoś z prawdziwą cierpliwością wszelkie cierpienia, udręki i strapienia, jakie za przyzwoleniem Boga zgotuje ci świat. Cierpliwość bowiem nigdy nie zostaje pokonana, ale to ona zwycięża świat. Stań się i zawsze bądź miłośnikiem cnót, opartych na świętej i prawdziwej sprawiedliwości oraz na pogardzie dla wad.

Proszę cię, panie, na miłość Chrystusa Ukrzyżowanego, abyś jako król uczynił przede wszystkim trzy rzeczy. Pierwsza — pogardzaj światem i jego rozkoszami oraz sobą samym, posiadając siebie i swe królestwo nie jako swoją własność, ale jako rzecz wypożyczoną. Wiesz bowiem dobrze, iż nie jest twoje ani życie, ani zdrowie, ani bogactwa, zaszczyty, urząd czy władza. Gdyby to wszystko było twoje własne, mógłbyś posiadać i używać, jak chcesz. Czasem człowiek chory chciałby być zdrowym, martwy — żywym, biedny — bogatym, a sługa — panem. Ale wszystkie te rzeczy nie są własnością człowieka i może je posiadać tylko wtedy, gdy spodoba się Temu, kto mu je wypożyczył. Jeżeli natomiast ktoś przywłaszcza sobie nie swoje rzeczy, to jest po prostu złodziejem i rozbójnikiem, godnym kary śmierci. Proszę cię, przeto, panie, bądź człowiekiem roztropnym i posiadaj w odpowiedni sposób rzeczy wypożyczone ci przez Tego, który cię mianował swoim zarządcą.

Druga rzecz, o jaką cię proszę, to zachowanie świętej i prawdziwej sprawiedliwości, niezatrutej ani miłością własną, ani pochlebstwami czy przyjemnościami. Miej na oku swoich urzędników, bacząc, aby nie krzywdzili biednych, zdzierając z nich pieniądze. Bądź ojcem ubogich jako szafarz tego, co dał ci Bóg. Spraw, aby wszystkie nieprawości w twoim królestwie zostały ukarane, a cnoty — nagrodzone. Tak bowiem należy czynić w imię Bożej sprawiedliwości.

Trzecią rzeczą, której od ciebie wymagam, jest zachowywanie nauki danej ci przez Mistrza na krzyżu. Najbardziej zaś pragnę ujrzeć u ciebie miłość bliźniego twego, z którym tak długo już prowadzisz wojnę [4]. Wiesz przecież, miłościwy panie i królu, że bez korzenia miłości drzewo duszy nie wyda owoców, lecz uschnie, bo rosnąc na glebie nienawiści, nie może otrzymać łaski. Oj, Boże mój, Boże, najdroższy ojcze, pierwsza mila Prawda uczy cię i każe zachowywać przykazanie miłości Boga oraz bliźniego. Sam dał ci przykład, bowiem gdy zawisł na krzyżu, a Żydzi krzyczeli: „Ukrzyżuj!". On zawołał pokornym i łagodnym głosem: „Ojcze, przebacz tym, którzy mnie ukrzyżowali, bowiem nie wiedzą, co czynią" [5]. Popatrz, jaki wielka jest Jego miłość, skoro nie tylko wybacza Żydom, ale jeszcze usprawiedliwia ich przed Ojcem. Cóż to za wzór i nauka! Oto sprawiedliwy, który nigdy nie zgrzeszył, znosi udręki od niesprawiedliwego, aby ponieść karę za nasze nieprawości! Ach, jakże powinien się wstydzić człowiek, który słucha szatana i zmysłowości, bardziej dba o zdobycie i zachowanie bogactw światowych (chociaż wszystkie są marnością i jak
wiatr przemijają) niż o duszę swoją i swego bliźniego. Nienawidząc bliźniego, nienawidzi także i siebie samego, gdyż nienawiść pozbawia go Bożej miłości. Głupi i ślepy, nie widzi, że mieczem nienawiści do swego bliźniego zabija siebie.

Proszę cię, miłościwy królu, i chcę, abyś naśladował Chrystusa Ukrzyżowanego i miłował zbawienie bliźniego twego. Pokażesz wtedy, że naśladujesz Baranka, który tak pragnął chwały Ojca i zbawienia dusz, że wybrał śmierć ciała. Tak samo zrób i ty, miłościwy panie. Nie martw się, że stracisz bogactwa tego świata, bowiem taka strata będzie dla ciebie zyskiem, jeżeli tylko będziesz mógł pogodzić się z twym bratem. Dziwię się, że boisz się utracić dobra doczesne i życie. Popatrz tylko, jakie zniszczenie dusz i ciał spowodowała ta wojna; ilu zakonników, kobiet i dziewcząt zostało zhańbionych i wygnanych. Dosyć tego, dosyć, na miłość Chrystusa Ukrzyżowanego! Czy wiesz, panie, że nie czyniąc tego, co w twojej mocy, stajesz się przyczyną owego zła? Spór ten i wojna są złe dla chrześcijan i dla niewiernych, gdyż powstrzymały i nadal powstrzymuje święte przejście. Nawet gdyby nie nastąpiło jakieś nowe zło, to wydaje mi się, że powinniśmy się spodziewać kary Bożej.

Proszę cię, ojcze, przestań być sprawcą tak wielkiego zła, przestań przeszkadzać tak wielkiemu dobru, jakim jest odzyskanie Ziemi Świętej oraz tych nieszczęsnych dusz, które nie mają dotąd udziału we Krwi Syna Bożego. Powinieneś się tego wstydzić, ty, panie, oraz inni władcy chrześcijańscy. Cóż to bowiern za wstyd przed ludźmi i hańba przed Bogiem, że prowadzi się wojnę ze swoim bratem, a zostawia się w spokoju nieprzyjaciela, że dąży się do zabrania cudzego, a nie do odebrania swojego. Dosyć już tej głupoty i zaślepienia! Mówię ci w imieniu Chrystusa Ukrzyżowanego, nie odkładaj już dłużej zawarcia pokoju, ale podpisz go natychmiast, a całą wojnę przenieś na niewiernych. Popieraj święte przejście i pomóż podnieść znak najświętszego krzyża, bowiem w godzinie śmierci Bóg osądzi ciebie oraz innych za grzech wielkiego niedbalstwa i niewiedzy, jaki popełniliście i popełniacie każdego dnia. Na miłość Chrystusa Ukrzyżowanego i dla twego dobra, nie śpij już dłużej! Miłościwy panie, nie trać czasu, jaki ci jeszcze pozostał, gdyż czas jest krótki i musisz umrzeć, a nie wiesz kiedy.

Niechaj wzrasta w tobie, panie, ogień świętego pragnienia, by pójść za krzyżem świętym i pogodzić się z twym bliźnim. W ten sposób posłuchasz nauki Baranka, pójdziesz Jego drogą i zachowasz Jego przykazania. Drogą Baranka pójdziesz wtedy, gdy będziesz cierpliwie znosić cierpienia i krzywdy. Nauki Chrystusa posłuchasz zaś wtedy, gdy pogodzisz się ze swoim bliźnim dla miłości Boga. Miłość tę okażesz również, krocząc za najświętszym krzyżem w świętym i miłym przejściu. Wydaje mi się, panie, że twój brat, książę andegaweński, chce wziąć udział w tym świętym przedsięwzięciu i chce ponieść wszystkie trudy. Czy sumienie pozwoli ci porzucić tak wielkie dobro i wyrzec się świętego i miłego przejścia? Obecnie jest to dla ciebie jedyny sposób, aby pójść w ślady Chrystusa Ukrzyżowanego, wykonać wolę Boga i moją oraz przestrzegać świętych przykazań Bożych. A przypomnij sobie, że powiedziałam, jak bardzo pragnę, abyś zachowywał święte przykazania Boże.

Nic już więcej nie powiem. Wybacz mi, panie, moją zuchwałość, Wytrwaj w świętym i błogim umiłowaniu Boga. Jezu słodki, Jezu miłości.



1/ Karol V Valois (1337-1380), syn Jana II Dobrego, po wzięciu do niewoli ojca przez Anglików w 1356 zaczął sprawować rządy. W roku 1360 podpisuje traktat z Anglia i uzyskuje zwolnienie ojca. Gdy ten umiera (1364), zostaje ukoronowany na króla Francji. Kontynuuje wojnę stuletnią i wojnę domową z królem Nawarry. Był przeciwny wyjazdowi Urbana V z Awinionu. W roku 1378 uznał najpierw Urbana VI, ale wkrótce potem opowiedział się za antypapieżem Klemensem VII, por. list CCCL.

2/ List napisany w Awinionie, za sugestią księcia Ludwika Andegaweńskiego, por. list CCXXXVII.

3/ J 14,6; „Ja jestem Droga i Prawda, i Życie" (tłomaczenie: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, Poznań 1965).

4/ Chodzi o wojnę stuletnią z Anglią.

5/ Por. Łk 23,34.